O diecie dr Dąbrowskiej – trzeci tydzień za mną – relacja i podsumowanie całego postu 

18 kwietnia 2017 roku postanowiłam rozpocząć post dr Dąbrowskiej. O założeniach tej „diety” można przeczytać tutaj. Postanowiłam co tydzień spisywać moje wrażenia, spostrzeżenia, efekty, przykładowe dania, które jadłam.

Link do podsumowania pierwszego i drugiego tygodnia:

8 maja minął trzeci tydzień diety. Jest to również mój ostatni tydzień diety na ten moment, podjadłam trochę pyszności z niedzielnego stołu i muszę zakończyć post.

Co jadłam?

jabłka

gotowana kiszona kapusta

gotowane brokuły i kalafior oprószone solą himalajską

pomidory ze szczypiorkiem

sałatka z kapusty pekińskiej w różnych wariacjach

pieczone jabłka z cynamonem

+ potrawy z poprzednich tygodni

do picia: świeżo wyciskany sok z marchewki (rozcieńczany), sok z ogórka, jabłka i imbiru (firmy Marwit), woda, czystek, woda z ogórków kiszonych i kapusty kiszonej

(na zdjęciu potrawa z wychodzenia z diety – owsianka z daktylami, siemieniem lnianym, nasionami chia – na mleku sojowym)

Waga

Utrata wagi po dwóch tygodniach: -5,1 kg

Po 17 dniu +0,3 kg , po 18 dniu -1,0 kg, po 21 dniach -1,4kg.

Łącznie od początku postu: – 7,2kg

Samopoczucie

Nie czułam głodu ani pustki w organizmie. Wbrew pozorom czuję się świetnie! Mniej „napompowana” – miałam takie uczucie kiedy jadłam sporo chleba, mięsa, tłuszczu. Nogi stały się zdecydowanie bardziej smukłe, nie wiem, czy nie będę musiała teraz wymienić szafy na rozmiar mniejszy 🙂 Skóra miękka, gładka, widać, że oczyściła się z toksyn.

Kolejny post planuję pod koniec września, akurat kiedy Natalka skończy roczek. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się zrobić pełne sześć tygodni. Czy żałuję, że teraz mi się nie udało? Nie. Plusów postu jest tyle, że w końcu czuję się zdrowsza i mogę patrzeć na siebie w lustrze. Tego potrzebowałam – po latach śmieciowego jedzenia, po ciąży, po porodzie i połogu. Teraz tylko należy wychodzenie przeprowadzić prawidłowo, a utracona waga nie powinna wrócić.

Przemyślenia

Wiem, że się powtarzam, ale będę to powtarzać – warto odżywiać się zdrowo. Ludzie, którzy narzekają na bóle brzucha, głowy, powinni zamiast wziąć tabletkę przeciwbólową, pomyśleć, jakie są przyczyny tych bólów. Myślę, że w dużej mierze mogą one wynikać z nieprawidłowego sposobu odżywiania się. Dużo tłuszczu? Pustych węglowodanów? Gotowych produktów, gdzie w składzie na pierwszym miejscu jest cukier? Jasne pieczywo z mąki przemielonej kilkaset razy tak, że nie posiada ona żadnych wartości odżywczych i działa tylko jako zapychacz? Pisałam już o tym w poprzednich wpisach, ale powtórzę: jesteś tym, co jesz.

Mój organizm jest aktualnie na tyle wyczyszczony, że mogę zacząć zdrowe odżywianie i tego właśnie chciałam. Post był właśnie dla mnie takim wstępem do rozpoczęcia zdrowego odżywiania. Polecam wszystkim 🙂

IMG_20170513_081816-01

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s