Postanowienia na 2018 rok

Pewnie jak wielu ludzi, ja też mam swoje postanowienia na 2018 rok. Czy jest sens je wypisywać? Według mnie tak. Jeśli mamy w głowie jakieś cele i marzenia, które chcemy zrealizować, to wypisanie ich na kartce pozwoli nam sobie je utrwalić, zobrazować, a dzięki temu – łatwiej spełnić. My od dwóch lat robimy z mężem listę naszych wspólnych postanowień oraz osobiste listy. Mimo że nie zawsze udaje się wszystko zrealizować, warto wszystkie swoje cele zapisać w jednym miejscu i często do tej listy wracać. A dlaczego piszemy je pod koniec starego roku lub z początkiem nowego? Ponieważ ten przełom w kalendarzu można uznać za nowy początek i łatwiej wtedy wprowadzać zmiany, ma się też więcej energii niż na przykład w połowie roku.

1. Przeczytać minimum 12 książek. Co jak co, ale czytanie książek przez kilka ostatnich lat zaniedbałam. Niegdyś mól książkowy, teraz kompletnie to porzuciłam. Czas to zmienić!

2. Regularnie ćwiczyć 3-5 razy w tygodniu (na siłowni i w domu) – po części to postanowienie już spełniam, ponieważ trzy razy w tygodniu bywam na siłowni. Chciałabym również ćwiczyć dwa razy w tygodniu w domu, lecz niestety w domu ciężej jest się zmotywować.

3. „Przerobić” 3 podręczniki od francuskiego. Naukę języka francuskiego kiedyś zaczęłam, później przerwałam. Czasu brak na dojeżdżanie na różne kursy, więc postanowiłam uczyć się w domu.

4. Nauczyć się dobrze bilansować dietę wegańską. Z uwagi na fakt, że niedawno przeszłam na weganizm, musiałam nauczyć się tak naprawdę od nowa gotować. I tego jeszcze się uczę, natomiast większym wyzwaniem jest dla mnie prawidłowe bilansowanie diety wegańskiej, tak aby nie nabawić się żadnych niedoborów.

5. Zdobyć więcej doświadczenia jako tłumaczka. Tłumaczenia to mój zawód i hobby. Mimo że w pracy zawodowej wykorzystuję na co dzień znajomość języków obcych, to jest mi trochę mało.

6. Zrobić remont kuchni. Każda kobieta, matka i pani domu chce się czuć dobrze w swoim mieszkaniu, a zwłaszcza w kuchni. Moja kuchnia nie była od X lat remontowana. W tym roku w końcu planujemy to zmienić.

7. Ograniczyć do minimum udzielanie się na facebooku. Niestety, facebook stał się dla mnie ogromnym pożeraczem czasu i…. nerwów również. Denerwuje i smuci mnie brak szacunku niektórych ludzi do innych internautów, a także wszechobecny hejt. Wkurza mnie to, jak facebook niszczy różne relacje. Zamiast łączyć, zbliżać – dzieli. Widzieliście kiedyś parę w miejscu publicznym, na przykład na plaży, leżą sobie oboje na kocyku i nie rozmawiają, nie spędzają czasu razem, a zamiast tego… siedzą w telefonach? Jest to przeraźliwie smutne. Czy tak powinien wyglądać na przykład urlop?

8. Regularnie prowadzić bloga. Jako że uwielbiam pisać (głównie do szuflady), to blog jest dla mnie również formą rozwijania tego hobby. Postaram się pisać regularnie.

9. Pić dużo wody – min. 1,5 l dziennie. Niby takie proste, a jednak przyniesiona przeze mnie do pracy półtora litrowa butelka wody mineralnej leży tam już od trzech dni. Prawie pełna. Woda jest niezbędna dla naszego organizmu. Nie wiem, jak wy, ale ja się źle czuję, kiedy piję mało wody.

10. Nauczyć się robić ogórki kiszone. Do tej pory podkradałam domowe ogórki kiszone mamie, ale kiedy wykończyłam jej prawie cały zapas, stwierdziłam, że czas się w końcu nauczyć robić samemu. I przyrzekam, w 2018 roku w końcu się nauczę! 🙂

 

A wy jakie macie postanowienia noworoczne?

[źródło zdjęcia: unsplash.com]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s