O diecie dr Dąbrowskiej – trzeci tydzień za mną – relacja i podsumowanie całego postu 

18 kwietnia 2017 roku postanowiłam rozpocząć post dr Dąbrowskiej. O założeniach tej „diety” można przeczytać tutaj. Postanowiłam co tydzień spisywać moje wrażenia, spostrzeżenia, efekty, przykładowe dania, które jadłam.

Link do podsumowania pierwszego i drugiego tygodnia:

8 maja minął trzeci tydzień diety. Jest to również mój ostatni tydzień diety na ten moment, podjadłam trochę pyszności z niedzielnego stołu i muszę zakończyć post.

Co jadłam?

jabłka

gotowana kiszona kapusta

gotowane brokuły i kalafior oprószone solą himalajską

pomidory ze szczypiorkiem

sałatka z kapusty pekińskiej w różnych wariacjach

pieczone jabłka z cynamonem

+ potrawy z poprzednich tygodni

do picia: świeżo wyciskany sok z marchewki (rozcieńczany), sok z ogórka, jabłka i imbiru (firmy Marwit), woda, czystek, woda z ogórków kiszonych i kapusty kiszonej

(na zdjęciu potrawa z wychodzenia z diety – owsianka z daktylami, siemieniem lnianym, nasionami chia – na mleku sojowym)

Waga

Utrata wagi po dwóch tygodniach: -5,1 kg

Po 17 dniu +0,3 kg , po 18 dniu -1,0 kg, po 21 dniach -1,4kg.

Łącznie od początku postu: – 7,2kg

Samopoczucie

Nie czułam głodu ani pustki w organizmie. Wbrew pozorom czuję się świetnie! Mniej „napompowana” – miałam takie uczucie kiedy jadłam sporo chleba, mięsa, tłuszczu. Nogi stały się zdecydowanie bardziej smukłe, nie wiem, czy nie będę musiała teraz wymienić szafy na rozmiar mniejszy 🙂 Skóra miękka, gładka, widać, że oczyściła się z toksyn.

Kolejny post planuję pod koniec września, akurat kiedy Natalka skończy roczek. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się zrobić pełne sześć tygodni. Czy żałuję, że teraz mi się nie udało? Nie. Plusów postu jest tyle, że w końcu czuję się zdrowsza i mogę patrzeć na siebie w lustrze. Tego potrzebowałam – po latach śmieciowego jedzenia, po ciąży, po porodzie i połogu. Teraz tylko należy wychodzenie przeprowadzić prawidłowo, a utracona waga nie powinna wrócić.

Przemyślenia

Wiem, że się powtarzam, ale będę to powtarzać – warto odżywiać się zdrowo. Ludzie, którzy narzekają na bóle brzucha, głowy, powinni zamiast wziąć tabletkę przeciwbólową, pomyśleć, jakie są przyczyny tych bólów. Myślę, że w dużej mierze mogą one wynikać z nieprawidłowego sposobu odżywiania się. Dużo tłuszczu? Pustych węglowodanów? Gotowych produktów, gdzie w składzie na pierwszym miejscu jest cukier? Jasne pieczywo z mąki przemielonej kilkaset razy tak, że nie posiada ona żadnych wartości odżywczych i działa tylko jako zapychacz? Pisałam już o tym w poprzednich wpisach, ale powtórzę: jesteś tym, co jesz.

Mój organizm jest aktualnie na tyle wyczyszczony, że mogę zacząć zdrowe odżywianie i tego właśnie chciałam. Post był właśnie dla mnie takim wstępem do rozpoczęcia zdrowego odżywiania. Polecam wszystkim 🙂

IMG_20170513_081816-01

Reklamy

O diecie dr Dąbrowskiej – drugi tydzień za mną – relacja

18 kwietnia 2017 roku postanowiłam rozpocząć post dr Dąbrowskiej. O założeniach tej „diety” można przeczytać tutaj. Postanowiłam co tydzień spisywać moje wrażenia, spostrzeżenia, efekty, przykładowe dania, które jadłam.

Link do podsumowania pierwszego tygodnia: O diecie dr Dąbrowskiej – pierwszy tydzień za mną – relacja

Minął właśnie drugi tydzień diety.

Co jadłam?

  • jabłka
  • gotowane brokuły i kalafior – oprószone solą himalajską
  • smażone świeże pomidory z cebulką, papryką czerwoną i szczypiorkiem
  • kapusta kiszona surowa
  • kapusta kiszona gotowana i woda z niej
  • jabłka zapiekane z cynamonem (pycha! – zetrzeć trzy jabłka na tarce o grubych oczkach, posypać łyżeczką cynamonu, zapiec w keksówce w 180 C przez 20 minut)
  • frytki z dyni
  • pomidory koktajlowe z solą himalajską i pieprzem
  • pomidory świeże krojone z plasterkami pora i solą himalajską
  • leczo warzywne (cukinia, papryka, pomidor, czosnek, czosnek niedźwiedzi,  cebula, sok pomidorowy, przyprawy i zioła)
  • szpinak podsmażany z czosnkiem
  • do picia: świeżo wyciskany sok z marchewki (rozcieńczany), z marchewki i jabłka, marchewka+jabłko+burak,  jabłko+jarmuż, woda, czystek, woda z kapusty kiszonej

Waga

Utrata wagi po pierwszym tygodniu: -4 kg

Po 10 dniu – 0,7 kg, po 13 dniu – 0,4 kg, po 14 dniach: -1,1 kg

Łącznie od początku postu: – 5,1 kg

Samopoczucie

Nie czułam głodu. To znak, że włączyło się odżywianie we wewnętrzne. Czasem czułam tylko pustkę w żołądku, wtedy jadłam coś niewielkiego. W ósmym dniu pod wieczór było mi trochę słabo, do tego doszły dolegliwości żołądkowe. Nie wiem, czy to jakieś mini-zatrucie, czy zaczęło się na całego oczyszczanie organizmu. W 11 dniu zauważyłam, że paznokcie stały się bardziej twarde, a skóra na udach bardziej gładka i tak jakby mniej „pomarańczowej skórki”. Po zjedzeniu lecza, prawie całego talerza czułam się pełna jakbym zjadła dużą pizzę 🙂 siły i energii nadal za dwóch, nie licząc jednej nocy (ale to pewnie spowodowane częstym wstawaniem do Małej w nocy). W 14 dniu zauważyłam dużą poprawę jędrności skóry na twarzy, na ramionach i nogach. Nogi stały się WIZUALNIE o wiele bardziej smukłe niż przed dietą. To pewnie głównie skutek usuwania wody z organizmu, ale mimo że jest to post leczniczy a nie dieta odchudzająca, liczę na dobry efekt uboczny (utrata cm i kg) 🙂 Zaczęłam się zastanawiać, czy dam radę zrobić pełen post – skończyłam dopiero 1/3 tego, ile zakładam, że zrobię (42 dni). Przydałaby się dodatkowa motywacja.

Przemyślenia

Coraz bardziej przekonuję się do tego, by na wychodzeniu wprowadzić zdrowe żywienie i raz na zawsze skończyć z niezdrowymi produktami (tutaj tabelka z wychodzeniem). Myślę, że powodem mojego złego samopoczucia przed dietą było uzależnienie od cukru, a także jakąś nietolerancja pokarmowa (musiałabym zrobić testy by dowiedzieć się, jaka, ale to na razie musi poczekać). Na pewno będzie to koniec z przetworami z białej mąki, kupnymi słodyczami i tłustym mięsem i wędlinami. Pewnie będzie mnie kusić mąż słodkoholik 😉 który domowymi słodyczami gardzi i woli kupne, ale nie chcę się poddać. Bo wiem, że warto.

Jesteś tym, co jesz!

Post dr Dąbrowskiej – jak prawidłowo „wyjść” z diety?

O samych założeniach postu dr Dąbrowskiej, na którym właśnie jestem pisałam tutaj. Dzisiaj chciałabym skupić się na drugim etapie diety, czyli na wychodzeniu. Ten etap jest bardzo ważny, gdyż pomaga nam w uniknięciu efektu jojo po zakończonym pierwszym etapie (poście właściwym).

Jak więc powinno się prawidłowo wyjść z przeprowadzonego postu dr Dąbrowskiej? Oto kilka zasad.

1 – Wychodzenie z diety powinno trwać tyle samo dni (tygodni) co dieta. Na przykład – post trwał 2 tygodnie, więc wychodzenie z niego również musi trwać 2 tygodnie. Organizm musi stopniowo przyzwyczajać się do zwiększenia gamy spożywanych produktów i ich kaloryczności.

2 – Nie możemy od razu pierwszego dnia rzucić się na słodycze i mięso. Wychodzenie należy zrobić stopniowo, dodając w każdym dniu nieznaczną ilość kalorii (polecane jest zwiększać tygodniowo o 200 kcal) oraz nowe produkty. Tylko wtedy będziemy mogli uniknąć efektu jojo.

3 – Przy wychodzeniu należy kierować się odpowiednią tabelą (zamieszczam poniżej), która pozwoli organizmowi na stopniowe przyzwyczajenie się do nowych rzeczy. To trochę tak jak rozszerzanie diety niemowlakowi 🙂 Pamiętajmy, że organizm po poście potrzebuje stopniowej regeneracji, tak więc zjedzenie przykładowej pizzy czy kebaba będzie dla niego dużym obciążeniem.

Poniżej zamieszczam przykładową tabelę wychodzenia z postu 14-dniowego:

Warzywa i owoce stanowią większość tego, co jemy w ciągu dnia
Czas od zakończenia postu Nowe wprowadzone produkty Maksymalna dobowa kaloryczność
1, 2, 3 DZIEŃ
  • wszystkie zakazane warzywa (w tym strączkowe)
  • wszystkie owoce (również suszone, ale w małych ilościach)
  • zdrowe tłuszcze (olej lniany, olej z wiesiołka, oliwa z oliwek, w małych ilościach)
800 kcal
4, 5, 6 DZIEŃ
  • zboża i pseudozboża (wszystko pełnoziarniste)
  • pestki i nasiona
  • orzechy
1000 kcal
7, 8, 9 DZIEŃ
  • jaja i nabiał (najlepiej fermentowany)
1200 kcal
10, 11 DZIEŃ
  • chude ryby i białe mięso (1-2 razy w tygodniu)
1400 kcal
12, 13 DZIEŃ
  • pełnowartościowe zdrowe żywienie
1600 kcal
14 DZIEŃ
  • pełnowartościowe zdrowe żywienie
zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem
Już na zawsze unikamy cukru, białej mąki, produktów przetworzonych oraz potraw smażonych na niezdrowym tłuszczu!

A tutaj tabela wychodzenia z postu 42-dniowego (pełnego):

Warzywa i owoce stanowią większość tego, co jemy w ciągu dnia
Czas od zakończenia postu Nowe wprowadzone produkty Maksymalna dobowa kaloryczność
I TYDZIEŃ
  • wszystkie zakazane warzywa (w tym strączkowe)
  • wszystkie owoce (również suszone, ale w małych ilościach)
  • zdrowe tłuszcze (olej lniany, olej z wiesiołka, oliwa z oliwek, w małych ilościach)
800 kcal
II TYDZIEŃ
  • zboża i pseudozboża (wszystko pełnoziarniste)
  • pestki i nasiona
  • orzechy
1000 kcal
III TYDZIEŃ
  • jaja i nabiał (najlepiej fermentowany)
1200 kcal
IV TYDZIEŃ
  • chude ryby i białe mięso (1-2 razy w tygodniu)
1400 kcal
V TYDZIEŃ
  • pełnowartościowe zdrowe żywienie
1600 kcal
VI TYDZIEŃ
  • pełnowartościowe zdrowe żywienie
zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem
Już na zawsze unikamy cukru, białej mąki, produktów przetworzonych oraz potraw smażonych na niezdrowym tłuszczu!

TABELA – WYCHODZENIE Z DIETY DR DĄBROWSKIEJ – do pobrania (pdf)

Mam nadzieję, że te informacje okazały się przydatne 🙂

O diecie dr Dąbrowskiej – pierwszy tydzień za mną – relacja

18 kwietnia 2017 roku postanowiłam rozpocząć post dr Dąbrowskiej. Wiele cennych, podstawowych informacji na temat tej diety znajduje się tutaj. Postanowiłam co tydzień spisywać moje wrażenia, spostrzeżenia, efekty, przykładowe dania, które jadłam.

Minął właśnie pierwszy tydzień diety.

Co jadłam?

Nie miałam zbyt dużego apetytu. Po pierwszym dniu po zjedzeniu gotowanego kalafiora nie mogłam patrzeć na inne gotowane jedzenie. Postawiłam więc głównie na surowe dania.

  • sałatka z kapustą pekińską, ogórkiem kiszonym, rzodkiewką, pomidorem
  • sałatki z kapustą pekińską w różnych wariacjach
  • kapusta kiszona ze startą marchewką
  • ogórki kiszone
  • surowe pomidory krojone
  • zupa pomidorowa
  • pomidory duszone z czosnkiem i oregano
  • gotowane brokuły
  • gotowany kalafior
  • zupa kalafiorowa
  • chipsy z jarmużu
  • jabłka
  • do picia: świeżo wyciskany sok z marchewki (rozcieńczany), woda, czystek, woda z ogórków kiszonych i kapusty kiszonej, świeżo wyciskany sok marchew – burak – jabłko (rozcieńczany). Spróbowałam również kawy z cykorii (jedyna dozwolona), lecz kompletnie mi nie posmakowała.

Kaloryczność dzienna to około 500-600kcal, ale dokładnie nie liczę. Na pewno nie jest to mniej niż 400 ani więcej niż 800.

Waga

Wagi wyjściowej nie będę podawać 🙂

ALE: po pierwszym dniu -1,8 kg, po trzecim dniu -3,6 kg, po tygodniu równo  -4 kg.

Ta szybka utrata wagi związana jest z usuwaniem się nadmiaru wody z organizmu i z oczyszczaniem się jelit. Około piątego dnia włączyło się odżywianie wewnętrzne.

Samopoczucie

Ból głowy zaczął się po około 11 godzinach postu, nasilał się bardzo aż do południa kolejnego dnia, następnie zaczął zanikać. Byłam bardzo słaba przez pierwszy i drugi dzień. Poprawa samopoczucia nastąpiła w trzecim dniu, czułam, że mogę góry przenosić. I tak jest do tej pory. Jeansy, które wcześniej były obcisłe teraz zrobiły się bardziej luźne.

Przemyślenia

Naprawdę warto zmienić styl odżywiania. Mimo, że cały post jeszcze nie minął (planuję 6 tygodni), to już teraz czuję się naprawdę lepiej niż kiedy jadłam regularnie mięso, słodycze czy chleb. Ktoś by powiedział – „no jak to, prawie nic nie je a czuje się lepiej?” Ludzki organizm pod wpływem śmieciowego jedzenia (ale nie tylko fast foodów, a też konserwantów, barwników, niezdrowych tłuszczy, glutaminianu, mięsa czy glutenu)  spożywanego przez wiele lat po prostu jest bardzo obciążony. Doprowadzenie organizmu do autofagii (odżywiania wewnętrznego) powoduje usuwanie tych wszystkich toksyn. Dla osób nieprzekonanych do tej, dość restrykcyjnej, diety (a właściwie nie diety a postu) mogę polecić przeprowadzenie kilkudniowego postu na samych sokach warzywno – owocowych.

Oczywiście, kusi mnie, by zjeść coś słodkiego, spróbować zupki gotowanej dla dziecka, z ziemniakami i mięsem,  czy dania ugotowanego dla męża,  czy nawet zjeść kawałek chleba czy jajko, ale wiem, że nie mogę. Kiedy zobaczyłam gdzieś na instagramie pysznie wyglądające torty z batoników popularnych firm, to myślałam, że cała ślinka ze mnie wycieknie 😉  Ale. Trzymam się dzielnie. Bo muszę (dla siebie), bo chcę. Cudowną motywacją jest dla mnie pewna grupa w sieci, z której można czerpać sporo inspiracji na posiłki oraz wzajemnie się wspierać.

A jakie były wasze efekty po pierwszym tygodniu diety dr Dąbrowskiej? 

O diecie dr Dąbrowskiej –  fenomen czy kit?

O diecie dr Ewy Dąbrowskiej zrobiło się głośno po ogłoszeniu w internetach wspaniałej metamorfozy prezenterki telewizyjnej i dziennikarki Karoliny Szostak. Ja o diecie wiedziałam już wcześniej, od dawna interesowałam się zdrowym odżywianiem i różnymi detoksami, ale zawsze bałam się taki detoks rozpocząć. Po metamorfozie znanej dziennikarki wielu ludzi zaczęło szukać informacji na temat tego postu. Natomiast krążą na jego temat kompletnie sprzeczne opinie. Jedni mówią, że jest cudowny, że leczy choroby, że samopoczucie po nim jest świetne. A drudzy, że to mit, że takie posty są niezdrowe i że to w ogóle jakaś sekta jest.

Dieta czy post?

Ale od początku. Trzeba najpierw poruszyć sprawę nazewnictwa. Dr Ewa Dąbrowska nazywa swoją dietę dietą warzywno-owocową, głodówką leczniczą lub postem. Ja wolę nazywać ją postem. Teoretycznie na diecie dostarczamy wszystkich składników odżywczych, menu jest zbilansowane. Natomiast przeprowadzając post większości składników jednak nie dostarczamy i jest to celowe, tak, jak w przypadku głodówek. Poza tym, z założenia post dr Dąbrowskiej ma na celu nie tylko oczyszczenie ciała, ale i ducha. To czas nie tylko dla naszego organizmu, ale też dla nas, by poukładać sobie pewne sprawy, zmienić podejście na przykład do zdrowego i świadomego odżywiania na zasadzie „Jesteś tym, co jesz”.

Cel postu

Post dr Dąbrowskiej jest postem leczniczym. Ma on na celu oczyszczenie organizmu ze złogów i chorych komórek, co sprzyja leczeniu różnych chorób cywilizacyjnych.

W leczeniu jakich chorób może pomóc post dr Dąbrowskiej?

zaburzenia metaboliczne: nadwaga, otyłość, nadciśnienie, wysoki cholesterol, miażdżyca, kamica nerkowa, skaza moczanowa, zakrzepy żylne, dna (podagra)

przewlekłe choroby zapalne: nawracające infekcje migdałów i zatok, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby alergiczne skóry, astma oskrzelowa, choroba wrzodowa

choroby zwyrodnieniowe stawów: zaćma, paradentoza

choroby skóry: łuszczyca, skleroderma, porfiria

zaburzenia czynnościowe przewodu pokarmowego: zespół jelita nadwrażliwego, zaparcia, zgaga

profilaktyka u osób zdrowych

Niedożywienie a post

Jaka jest różnica między niedożywieniem a postem? Otóż niedożywienie jest stanem patologicznym, tzn. chorobowym, a post stanem fizjologicznym, który doprowadza do zdrowia. Odmianą postu jest kuracja warzywno-owocowa, która dostarcza organizmowi ogromnej ilości tzw. biokatalizatorów czyli witamin i mikroelementów. Nie dostarcza się natomiast tłuszczu, cholesterolu, białka. Organizm pozbawiony tych substancji budulcowych zaczyna odżywiać się wewnętrznie. Oznacza to, że wszystkie zwyrodniałe tkanki, złogi zbędnych substancji balastowych, obrzęki, miażdżyca, kamica – wszystko to jest usuwane z organizmu. (źródło: E. Dąbrowska, Ciało i ducha ratować żywieniem) Na poście dr Dąbrowskiej można spożywać od 400 do 800 kcal dziennie.

Te powyższe zdania dotyczą postu prawidłowo przeprowadzonego, bez spożywania produktów zakazanych. Jeśli natomiast będziemy jeść bardzo niewiele, jak na poście, lecz dostarczać do organizmu okazjonalnie tłuszczy czy węglowodanów podczas jego trwania, może to mieć katastrofalne skutki dla naszego zdrowia. Organizm nie będzie na zdrowym, leczniczym poście – lecz będzie cały czas oszukiwany i tak naprawdę nie przestawi się na odżywianie wewnętrzne. Skutki takiego niepełnego postu mogą pojawić się od razu, na przykład mogą nagle zacząć nam wypadać włosy, ale też mogą pojawić się po kilku tygodniach czy miesiącach. Dlatego tak ważne jest, by trzymać się ściśle założeń diety. Nie można spożyć ani łyżeczki tłuszczu, czy cukru. I co ważne, takiej diety nie można robić sobie zbyt często. Moim zdaniem powinno się odczekać przynajmniej 4-5 miesięcy między jednym postem a drugim.

Tak naprawdę diety niskokaloryczne (np. dieta 1000 kcal) można nazwać dietami, które prowadzą do niedożywienia. Dlaczego? Dość trafnie jest to przedstawione na stronie Akademii Witalności:

„Niesłychanie ważna jest konsekwencja gdy już raz podejmiemy decyzję o tym, że chcemy pościć. Nota bene to dlatego na „dietach odchudzających” typu 1000 kalorii (czy 1200 czy 1500 – to bez znaczenia) ludzie chodzą zazwyczaj wściekli i głodni: dowóz kalorii jest zbyt mały aby człowieka nasycić, a zbyt duży (i do tego w części pochodzący od pokarmów wysokoodżywczych) by włączyło się odżywianie endogenne, a dopiero ono skutkuje wyłączeniem ośrodka głodu w podwzgórzu.” (http://www.akademiawitalnosci.pl)

O autofagii

O fenomenie odżywiania endogennego (wewnętrznego; autofagii) mówi nie tylko dr Dąbrowska. W roku 2016 Japończyk Yoshinori Ohsumi zdobył Nagrodę Nobla z dziedziny medycyny za odkrycie, że komórki, jeśli nie otrzymają wystarczającej ilości „pożywienia”, są w stanie niszczyć swoje własne części składowe. Pokazał to na przykładzie drożdży piekarskich, lecz niedługo później udowodnił też, że taki mechanizm może zachodzić w każdej komórce posiadającej jądro – a więc w komórkach człowieka również.

Autofagia jest procesem, poprzez który komórki organizmu trawią obumarłe lub uszkodzone elementy swojej struktury w celu zaspokojenia aktualnego zapotrzebowania na energię. Kontroluje ona bardzo ważne funkcje fizjologiczne związane z oczyszczaniem komórek (detoks komórkowy).

Co bardzo ważne, nie chodzi tu o zwykłe usuwanie produktów przemiany materii. Po uruchomieniu mechanizmu autofagii komórka rozkłada uszkodzone fragmenty samej siebie, a uzyskany materiał budulcowy używa do odbudowy. Detoks komórkowy jest bardzo podobny do recyclingu. Co więcej, podczas infekcji komórka może w ten sam sposób potraktować wirusy i bakterie, które po rozłożeniu na czynniki pierwsze stają się materiałem budulcowym do jej odnowy.

Komórki uruchamiają autofagię w sytuacji niedoboru składników odżywczych. To jest więc podstawowe założenie postu dr Dąbrowskiej – spowodowanie niedoboru tych składników, by organizm mógł przełączyć się na odżywianie wewnętrzne. Organizm w okresie niedoboru, kiedy nie będziemy dostarczać mu zbilansowanych posiłków, zacznie sam trawić swoje komórki, używać rezerw. Komórki organizmu trawią wtedy swoje zdegenerowane części, znajdujące się w nich śmieci (np. wirusy i bakterie). Z powstałych w ten sposób surowców odbudowują się, odradzają się komórki w nowej, zdrowej, i odmłodzonej formie.

Mechanizm regeneracji organizmu, np. znikanie blizn, odrastanie uszkodzonych paznokci, poprawa wzroku, itd. to nie są już „efekty placebo” diety oczyszczającej, ale rzeczywiste uzdrowienia, które w dużej mierze zawdzięczamy właśnie zjawisku autofagii.

Zasady postu dr Dąbrowskiej

Przeciętny organizm potrzebuje, aby każdego dnia dostarczyć mu od 1500-2000 kalorii (tylko dla podtrzymania procesów życiowych). W przypadku postu warzywno-owocowego kaloryczność dziennych posiłków mieści  się w przedziale 400-800 kalorii. Brakującą część energii organizm musi sobie „wyprodukować” z posiadanych rezerw – głównie tłuszczowych i mięśniowych.

Podstawowe zasady postu:

  1. Dostarczanie 400-800 kcal dziennie
  2. Czas trwania: optymalnie 14 dni dla osób zdrowych, do 42 dni dla osób chorych
  3. Jedzenie tylko dozwolonych produktów – poniżej znajduje się link do listy
  4. Należy spożywać więcej surowych warzyw niż gotowanych
  5. Nie spożywać tłuszczów
  6. Wskazane stosowanie czosnku, pieprzu i ziół (sól jedynie himalajska)
  7. Po przeprowadzonym poście przejść etap drugi, czyli wychodzenie, które powinno trwać tyle samo tygodni co post
  8. Można wykonywać nieintensywne ćwiczenia fizyczne (spacery, marsze, gimanstyka)

 

Jak widać, zasady są bardzo proste. Najczęściej przeprowadza się posty trwające 14 lub 42 dni. Jeśli poczujemy się gorzej można w każdej chwili przerwać post. Przy wyjściu z postu należy przestrzegać trzech ważnych zasad:

1 – wychodzenie z diety powinno trwać tyle samo dni (tygodni) co dieta

2 – nie możemy od razu pierwszego dnia rzucić się na słodycze i mięso. Wychodzenie należy zrobić stopniowo, dodając w każdym dniu nieznaczną ilość kalorii oraz nowe produkty. Tylko wtedy będziemy mogli uniknąć efektu jojo

3 – przy wychodzeniu należy kierować się odpowiednią tabelą

POBIERZ TUTAJ SPIS DOZWOLONYCH I ZAKAZANYCH PRODUKTÓW (pdf)

Wpis o prawidłowym wychodzeniu z diety 

Podsumowanie

Powiem wam tak – ten, kto nie spróbował, chyba nie potrafi docenić, jak wielki jest to fenomen. Ludziom, którzy nic o diecie nie czytali, bardzo łatwo jest krytykować nasz pomysł przeprowadzenia postu leczniczego. Smutne jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że jedzą prawie cały czas przetworzone produkty. Na śniadanie kanapka z masłem, serem i szynką, na obiad mięso smażone na oleju lub makaron z gotowym sosem, na kolację parówki i znów chleb z masłem. I jedząc tak ludzie myślą, że jest ok, no bo przecież jedzą „wszystkiego po trochu”. A gdzie miejsce na warzywa, w jakiejkolwiek postaci? Więcej niż jeden plasterek pomidora na tę poranną kanapkę? Warzywa na obiad zamiast mięsa w tłustym sosie?

Uważam, że w dobie konsumpcjonizmu, super przetworzonego i śmieciowego jedzenia oraz wielu panujących chorób cywilizacyjnych, naprawdę warto choć raz w życiu zrobić sobie taki dłuższy detoks. A najlepiej co roku, nawet i dwa tygodnie. Myślę, że jeszcze od tego nikt nie umarł. A na choroby cywilizacyjne spowodowane nieprawidłowym odżywianiem i jedzeniem zbyt dużych ilości przetworzonego jedzenia oraz nadmiaru tłuszczy i białej mąki – tak.

Moja rada? Zanim zaczniesz post, przygotuj się do niego. Przede wszystkim pogłębij swoją wiedzę na jego temat. Jest to bardzo restrykcyjny post i żeby nie stracić zapału, powinno się mentalnie do niego przygotować i nie zaczynać go z myślą „a spróbuję, co mi tam”. Poczytaj o dozwolonych produktach, zainteresuj się przepisami na przykładowe dania, nastaw się psychicznie… I dopiero wtedy działaj 🙂

Kopalnia wiedzy:

Książki: E. Dąbrowska, Ciało i ducha ratować żywieniem, E. Dąbrowska, Przywracać zdrowie żywieniem
Artykuły: nagroda Nobla za odkrycie detoksu komórkowegostrona www dr Ewy Dąbrowskiej
Wykłady dr Dąbrowskiej – można znaleźć na youtube

Przykładowe przepisy oraz wpis „pytania i odpowiedzi” – już wkrótce!