Przeczytane polecane  – kwiecień 

Ten wpis to początek comiesięcznej serii „Przeczytane polecane”, czyli zbiór ciekawych wpisów na blogach, które przykuły moją uwagę.

Wpis o… kupie zabawy. O ukochanych pieskach i ich właścicielach, którzy po nich NIE sprzątają. Szkoda nawet komentować. Kiedy stopniał śnieg na trawnikach pod naszym blokiem pojawiły się psie miny… Nawet i kilkanaście obok siebie. Dlaczego takich problemów nie ma na przykład w Anglii czy Włoszech? I jak tu puścić dziecko na trawkę na przykład w parku?

Coś, co mnie bardzo poruszyło – artykuł o byciu biernym rodzicem, siedzącym non stop w telefonie czy komputerze. Znacie to? Naprawdę sprawdzenie fejsa czy instagrama jest ważniejsze niż zabawa z własnym dzieckiem? Rodzicu, spędź trochę czasu ze swoim dzieckiem! Aktywnie! Ja teraz to bardzo odczuwam, od kiedy Mała chodzi do żłobka. Nie mam jej przez kilka godzin i już jak oddaję ją rano do żłobka to zaczynam od razu za nią tęsknić.

O utrudnieniach w miejscach publicznych dla kobiet z wózkami i dziećmi. Sama się z tym spotkałam. Będąc na spacerze z Małą i chcąc wpaść na chwilę do piekarni po chleb – nie mogłam. W jednej piekarni próg był tak wysoki, że nie dałoby się swobodnie wjechać tam wózkiem, a do drugiej piekarni prowadziły schody bez „szyn” dla wózków.

Pozycja MUST READ dla każdego przyszłego i obecnego rodzica malutkiego dziecka – o skokach rozwojowych niemowląt do ukończenia pierwszego roku życia. Mała aktualnie przechodzi właśnie skok – przez co mamy do czynienia z nieprzespanymi nocami.

Jeśli czytacie bloga regularnie to wiecie, że przechodzę osobistą metamorfozę – jestem na poście dr Dąbrowskiej. I aktualnie mam bzika na punkcie zdrowego żywienia – zamierzam je na dobre wprowadzić po zakończeniu postu. Stąd też ostatnio sporo o tym czytam. Kilka ciekawych artykułów:

// Autor zdjęcia – Maria Pons