Wiosna wiosna, wiosna ach to ty… 

Jak spędzacie dzisiejszy piękny wiosenny dzień? Nie pomyślałabym, że pierwszego kwietnia będzie aż tak ciepło. Na Górnym Śląsku aż 23 stopnie! Delikatny wiatr, gorące słońce. Postanowiłam na ten weekend uciec w rodzinne strony na wieś – do domu prawie pośród lasów. Także dodatkowe atrakcje to jeszcze śpiew ptaków, wszechobecna zieleń, spokój, cisza. Jezioro, rechoczące żaby wieczorem.

Oczywiście cały dzień spędzamy na chill oucie na dworze. Na świeżym powietrzu. Och, jak mi tego brakowało! Okej, w mieście, w którym mieszkamy na codzień też jest sporo parków i „osiedlowa” cisza. Ale to nie to samo. Rzecz jasna. I pomimo konieczności wstawania do Małej w nocy to dzisiejszy dzień w porównaniu z innymi mogę określić jako włoskie „dolce far niente”.

Rano poszłyśmy na spacer, Mała w nosidełku. Ale przez większość dnia wylegujemy się na kocyku na trawce.

Myślę, że Natalce również się podoba 🙂

A wy jak spędzacie ten dzień?